Po tym, jak 12 lutego zluzowano kolejne obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, Zgoda Byczyna wróciła do gry. Zbliżamy się do rundy wiosennej, a czasu na przygotowania do niej jest mniej niż zazwyczaj. W sobotę Seniorzy zagrali sparing z Iskrą Czułów.

Trudne warunki atmosferyczne dały się we znaki obu drużynom, ale to Zgoda poradziła sobie lepiej w tej sytuacji i strzeliła więcej bramek niż A-klasowy zespół. Worek z bramkami rozwiązał Krzysztof Bartyzel, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, posłał głową piłkę między słupki. Kolejne ataki i kolejne strzały z dystansu nie przynosiły zamierzonego efektu. Tylko nieliczne akcje przeciwników mogły zagrażać bramce, bronionej przez zawodnika testowanego. Ten raz musiał sięgnąć po piłkę do siatki, ale w sytuacji sam na sam nie miał najmniejszych szans na obronę.

W drugiej połowie nasi zawodnicy strzelali celnie jeszcze pięć razy. Najpierw Oskar Orawski uderzył pod poprzeczkę, następnie w miejscu jedenastego metra piłkę ustawił Marek Zieliński i podwyższył wynik spotkania. Bramki padały jeszcze po strzałach Oskara Szczurka, Łukasza Ichy oraz młodego Marcina Korlackiego. Ten ostatni zagrał z drużyną swoich kilka pierwszych minut. Trzeba więc przyznać, że był to niesamowicie udany debiut piętnastolatka. 

LKS Zgoda Byczyna – LKS Iskra Czułów 6:1 (1:1)
Bartyzel, Orawski, Zieliński, Icha, Szczurek, Korlacki