W sobotę 26 września seniorzy LKS-u Zgody Byczyna gościli Garbarza Zembrzyce. Drużyna wreszcie przełamała złą passę i na własnym boisku zdobyła kilka bramek, tym samym wygrała spotkanie.

Po ostatnich niepowodzeniach trener Krzysztof Bartyzel zrezygnował ze swojego stanowiska, pozostając w drużynie tylko jako zawodnik. Trwają rozmowy ze szkoleniowcami, tymczasem Zgodę w meczu z Garbarzem poprowadził Jacek Skopowski.

Już w pierwszej minucie, po zagraniu ręką w polu karnym, sędzia wskazał na 11 metr. Przed szansą stanął Paweł Kalinowski, który nie pomylił się i to pomogło otworzyć naszego napastnika. Kalinowski w meczu zdobył jeszcze dwie bramki. Najpierw, kiedy wyszedł zza obrońców, potem kiedy dostał piłkę od Szymona Ostachowskiego. Bramkę strzelił również Krzysztof Bartyzel, który po dośrodkowaniu uderzył głową i umieścił piłkę w siatce bramki. Pierwsza połowa nie należała do najlepszych. Był karny, ale poza tym piłkarze nie umieli stworzyć dogodnej sytuacji i nie oddali żadnego celnego strzału. Zgoda w pierwszej połowie straciła również bramkę, a tę strzelił John Ezeh. Wszystkie gole z akcji dla gospodarzy padły w drugiej połowie. Swoją obecność na boisku zaakcentował Łukasz Icha, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Drużyna wreszcie pokazała, że potrafi wygrywać. Kolejny sprawdzian już w najbliższą sobotę, wtedy zespół pojedzie do Libiąża, gdzie zmierzy się z miejscowym MKS-em.

LKS Zgoda Byczyna – Garbarz Zembrzyce 4:1 (1:1)
Kalinowski 2′, 83′, 85′, Bartyzel 56′, Ezeh 11′

Zgoda: Nawrocki (Br), Boś (K), Żuraw, Siewniak, Icha, Zieliński, Orawski, Przebindowski, Szczurek, S. Jaromin, Kalinowski
zmiana: Bartyzel, Ostachowski, Piecka, Boroń

Na naszym fanpage kilka zdjęć ze spotkania. Zapraszamy:

Kto nie strzela bramek, ten nie wygrywa. Nareszcie. Zgoda wreszcie zdobyła gola na własnym boisku i to nie jednego.

Opublikowany przez LKS Zgoda Byczyna Niedziela, 27 września 2020